Policjant zatrzymuje blondynke:
P: "Poprosze prawo jazdy!"
B: "A co to jest?"
P: "To taki kartonik ze zdjeciem uprawniajacy do prowadzenia pojazdu".
B: "Aha, prosze bardzo".
P: "Poprosze jeszcze dowód rejestracyjny".
B: "E..?"
P: "Taki rózowy kartonik mówiacy o tym, ze jest pani wlascicielka pojazdu".
B: "Aha, prosze".
Policjant zdejmuje spodnie.
Blondynka: "Co, znowu alkomat?"

Przychodzi gosc do spowiedzi.
- Prosze ksiedza, zrobilem cos bardzo zlego - zgwalcilem malolatke
A ksiadz na to: - I bardzo dobrze synu, bardzo dobrze! Chodza takie rozebrane! Takie miniowki! Takie dekolty! Same tego chca! Same sie o to prosza!
Mijaja dwa dni, ten sam gosc przychodzi do ksiedza ....
-Prosze ksiedza, zrobilem cos bardzo zlego - zgwalcilem starsza kobiete
A ksiadz na to: - I bardzo dobrze synu, bardzo dobrze! Robia z siebie malolatki,
ubieraja sie wyzywajaco - zakladaja miniowki, pudruja sie .... Same tego chca!
Same sie o to prosza! Bardzo dobrze, synu!
Mijaja kolejne dwa dni i znowu ten sam gosc przychodzi do spowiedzi
.. - Prosze ksiedza, zrobilem cos bardzo zlego - zgwalcilem ksiedza .... z sasiedniej parafii .... Ksiadz sie zmartwil, podrapal w glowe i mowi: - Oj synu! Bardzo zle! Bardzo zle zrobiles ..... Pamietaj synu - TUTAJ JEST TWOJA PARAFIA!

Na lekcji religii zakonnica pyta dzieci:
- Co to jest male, je orzeszki, ma ruda kite i skacze po drzewach?
Wstaje Jasiu i mówi:
- Na 99% to jest wiewiórka, ale jak siostre znam, to moze byc Jezus

Posz?lo dwoch pedalow na grzyby
Nagle jednemu zachcialo sie srac...
Drugi zbierajac grzyby slyszy...
- O **** o ****
Podbiega do tego pierwszego i pyta
- Co sie stalo?
Drugi odpowiada
- Ty chyba poronilem. Zobacz tu nozka tu raczka
Na to pierwszy odpowiada
-Co ty pie*****isz? Nasrales na zabe !

Idzie Adam i Ewa przez Raj.
Ewa pyta Adama drzacym glosem:
- Adamie kochasz Ty mnie?
Adam na to:
- A kogo mam kochac ?

Siedzi dwoch kumpli w knajpie, rozmawiajac pija piwko, w pewnej chwili jeden pyta:
- Powiedz mi Zygmunt, czy ty robisz z zona czasmi w ta druga dziurke?
- Cos ty, zeby w ciaze zaszla?!

Pani wychowawczyni pyta dzieci jakie znaja nowosci farmaceutyczne z ostatnich miesiecy.
Oczywiscie Jasio jako pierwszy podnosi raczke. Pani pyta:
- Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa?
Jasio odpowiada:
- Viagre prosze pani
Zaskoczona Pani, nie wiedzac co powiedziec upewnia sie czy aby dobrze uslyszala. Jas potwierdza. Pani pyta:
- A na co Jasiu Twoim zdaniem jest ta Viagra?
- Na sraczke prosze Pani - odpowiada rezolutnie Jas
- Jak to Jasiu na sraczke - jestes pewien?
- Tak prosze Pani. Co wieczor moja mama mowi do taty:
"Zazyj Viagre - moze ci to gowno stwardnieje..."

Siedzi sobie gosc na rybach, w pewnym momencie ma branie. Wyciaga, a tu zlota rybka. Przyjrzal sie jej i stwierdzil, ze taka malizna glowy sobie nie bedzie zawracal i juz chce ja wrzucic do wody, gdy nagle rybka sie odzywa:
- Czekaj! Ja jestem zlota rybka i spelnie twoje zyczenie.
- Wiesz co, ale ja juz mam wszystko o czym mozna tylko marzyc. Dzieki za propozycje, ale po prostu wrzuce cie do wody.
- Nie, tak nie moze byc, tradycji musi stac sie zadosc. Sluchaj postawie ci taka chate, ze ludzie w promieniu 100 km beda ci zazdroscic.
- Kiedy ja juz mam taka chate.
- No to dam ci bryke jakiej nikt w Polsce nie ma.
- Tez juz mam taka.
Rybka chwile sie zastanawia i pyta:
- A jak z twoim zyciem seksualnym, jak czesto to robisz?
- Ze dwa razy w tygodniu.
- To ja ci zalatwie, ze bedziesz mial dwa razy dziennie!
- Eee tam, ksiedzu nie wypada...

W lozku dwoch Pedalow - jeden mówi do drugiego:
-zrób na mnie kupke...
-nie , nie moge
-no ale prosze
-no dobra
Postekal i ... wyszedl tylko maly bobek.
Ten obsrany:
-Wiesz , ty juz mnie wogóle nie kochasz...

Maz wraca do domu lekko niewyrazny:
-Piles ?
-No cos ty, ani kropelki
-Przeciez widze, ze ledwie stoisz na nogach. Przyznaj sie. Piles?
-Nie pilem
-Powiedz Gibraltar
-Pilem.

- Slyszalem, ze ozeniles sie.
Do kogo jest podobna twoja zoneczka?
- Do Matki Boskiej!
- Nie mow...
- Jak razem idziemy, to ludzie sie ogladaja i wolaja: "O, Matko Boska!

motocyklista jedzie sobie 200 km/h i w pewnym momencie dostrzegl wrobelka na samym srodku drogi - szybki manewr hamulec ale bylo juz zdecydowanie za pozno i wrobelek zostal potracony. jednak sumienie ruszylo motocykliste, zawrocil, podnosi wrobelka:
- jeszcze cieply - zaabiera go wiec do domu. W domu odnalazl piekna klatke, wylozyl siankiem, wstawil wode i jakies ziarenka.
nastepnego dnia ocknal sie wrobelek. otwiera oczy a tu:
kraty , sianko, woda i mysli:
= o k***a, zabilem motocykliste!

Facet budzi ok 13.00. sie na potwornym kacu. Patrzy, na stole cztery schlodzone butelki piwa i list nastepujacej tresci:
> "Kochanie, wypoczywaj, jakbys czegos potrzebowal to zadzwon, zwolnie sie z pracy i przyjade. - Twoja kochajaca zona".
> On na to pyta syna co sie stalo, czy wrocil wczoraj z kwiatami, piersionkiem lub czyms w tym rodzaju, nic bowiem nie pamieta. Syn na to:
> - "Cos ty, przyszedles o piatej nad ranem kompletnie pijany, awanturowales sie, a gdy matka sciagala ci spodnie powiedziales:" Won, dziwko, ja jestem
zonaty".

Przychodzi zalamany facet do baru i zamawia potrojna whisky.
Barman mu nalewa i mowi:
- Panie, to jest mocny drink. Ma pan jakies klopoty?
Facet wypija i mowi:
- Przyszedlem do domu i zastalem zone w lozku z moim
najlepszym przyjacielem.
- O kurde... - mowi barman - ma pan nastepnego drinka na koszt firmy.
Facet wypija, a barman sie go pyta:
- I co pan zrobil?
- Podszedlem do zony, popatrzylem jej prosto w oczy, kazalem jej sie
spakowac i wyp*.* z mojego domu.
- No, to chyba oczywiste - mowi barman - ale co z panskim przyjacielem?
- Podszedlem do niego, popatrzylem mu prosto w oczy i powiedzialem:
niedobry piesek...

Warszawiak poluje na kaczki na Mazurach. Udalo mu sie ustrzelic jedna na polu nalezacym do najbogatszego we wsi chlopa. Ten, widzac jak ,,miastowy'' oddala sie z ptakiem, podbiega do niego i mówi:
- Panie, to moje pole i moja kaczka!
- Ale to ja ja ustrzelilem! - protestuje warszawiak, odbezpieczajac flinte.
- No dobra, musimy rozstrzygnac ten problem zgodnie z chlopska tradycja - odpowiada soltys.
- To znaczy jak? - pyta ,,miastowy''.
- Kiedy chlopy sie klóca, to sie kopia w czule miejsca. Ten, który wytrzyma wiecej kopniaków - wygrywa - wyjasnia kmiec.
- Zaczynaj! - mówi warszawiak i chlop kopie go z calej sily w krocze.
Warszawiak pada na ziemie, wyje z bólu i dopiero po kilku minutach, blady jak sciana, wstaje na nogi i szepce:
- Teraz... teraz chamie... chamie.... moja kolej!
A bierz pan te kaczke i spadaj.

Przychodzi blondynka do ginekologa
po badaniu lekarz mówi
- no niestety ma pani nadzerke
blondynka------ a mial tylko polizac ??!!

Przychodzi blondynka - nastolatka do mamy i mowi:
- Mamo, czy to prawda, ze dzieci rodzac sie wychodza z tego samego miejsca w które chlopcy wkladaja ich czlonki?
Matka zadowolona, ze nie musi poruszac tego tematu sama mówi:
- Tak córeczko, tak.
Na to blondynka:
- A czy przy porodzie nie powybija mi zebów?

Pewien facet lezal od dluzszego czasu i kona, od czasu do czasu wracal do przytomnosci.
Jego zona czuwala przy jego lózku dzien i noc! Pewnego dnia wrócil znowu odzyskal przytomnosc i zaczal takim zmeczonym glosem mówic do zony:
- W najgorszych czasach bylas przy moim boku. Jak bylem zwolniony z pracy dodawalas mi otuchy, pózniej, gdy moja firma byla bankrutem tez bylas przy mnie, jak stracilismy nasz
dom tez bylas przy mnie. Nawet teraz gdy jestem chory nie opuszczasz mnie nawet na chwile. Wiesz co?
Jej oczy wypelnily sie lzami wzruszenia:
- Co mój kochanie? Wyszeptala.
- To ty mi kurwa pecha przynosisz

spotykaja sie dwa Krokodyle ,
jak ci idzie ?
A dzieki dobrze, a co u ciebie ?
ah, nie pytaj. Wczoraj polknalem bladynke i miala taki pusty leb ze do dzisiaj zanurkowac nie potrafie

Dwie kolezanki w sklepie rozgladaja sia za ciuchami.
Podchodzi ekspedientka:
- W czym moge pomóc?
- Szukam ciekawej sukienki na lato.
- Jakie ma pani wymiary?
- 170 cm, 50 kg, 90/60/90...
Na to kolezanka:
- No co ty Kaska?! Nie jestes na Gadu-Gadu!

Jaka jest roznica pomiedzy komarem a bladynka ?
Gdy klepniesz komara w glowe to przestaje ssac .